Menu
Wstępniak
Regulamin
FAQ
Help
Kalendarium
Forum
Logowanie
Zaloguj się
lub
zarejestruj
Polecamy
Nakarm głodne dzieci

Dom Wielkiej Cioci

Centrum poszukiwań ludzi zaginionych ITAKA

Fundacja Warszawskie Hospicjum dla Dzieci
Klikadło
Dobre linki

Wstępniak:

Użytkownicy poszczególnych stron www bywają różni: fajni, mili, twórczy, tacy se, genialni, beznadziejni, upierdliwi.  Właściciel strony wuwuwu musi coś zrobić z tymi, którzy psują mu zabawę.

No co może zrobić?  Odpowiedz jest prosta i stara jak internet: dać psujowi BANa, lub jeśli kto woli banana.

Innymi słowy moderator, czyli taki internetowy odpowiednik wykidajły z pierwszej lepszej knajpy mówi dziewczynce/chłopaczkowi/pani/panu:
już dziękujemy, dla Ciebie wstęp na tą stronę jest wzbroniony.

Od tego momentu jesteś BANdytą.

Czy aby na pewno stajesz się w naszych oczach BANdytą i czy znajdziesz tu swoje miejsce?

Po części rozumiemy reakcję moderatorów stronek www. Dlatego też:
- jeśli pisałaś(eś), że w Oświęcimiu fajna zabawa była,
- że fajne ma życie facet któremu urwało nóżki i rączki,
- że sex tatusia z córeczką jest biutiful

...i za to dostałeś BANa, to słusznie, Ty nie jesteś BANdytą, tylko idiot(k)ą i nie miejsce tu dla Ciebie.

Jeśli natomiast zarzucasz jakiś portal:
- na ten przykład portal koła wielbicieli LPR pytaniami o karmę dla koni,
- albo na ten przykład non stop marudzisz w portalu o sztuce plastycznej, że kolory prezentowanego dzieł(k)a są do dupy, po czym okazuje się, że korzystasz z czarno-białego monitora,
- lub też wreszcie zasypujesz taśmowo stronę powszechnie znanymi, ściągniętymi z innych stron (a nawet właśnie z macierzystej stronki www) wrzutami

... - to słusznie dano Ci BANa, bo stronka ta nie była przeznaczona dla Ciebie, nie wnosisz niczego konstruktywnego lub byłeś zwykłym trollem internetowym.

Musimy Cię zmartwić – tu też nie znajdziesz miejsca dla siebie, dla nas nie jesteś BANdytą.

Jest zawsze w regulaminie strony, lub tzw. FAQu  mnóstwo tego, co wolno i czego nie wolno. Jedne rzeczy napisane są zwykłą czcionką (to o tym, co Ci wolno), inne dla podkreślenia ważności czcionką powiększoną/pogrubioną/kolorową (to o tym, czego Ci nie wolno).

Jest to swego rodzaju umowa pomiędzy Tobą i portalem. Jak to w umowie, gdzieś malusieńką czcioneczką, na ostatniej stronie są napisane rzeczy najważniejsze.

Ale w odróżnieniu od umów spisywanych w bankach, u lisingodawców itp., itd, w FAQu strony www zasada numer jeden napisana jest czcionką przeźroczystą lub koloru tła, zatem niewidoczną dla Twego oka. A zasada ta brzmi tak:

„My, Redakcja & Moderatorzy (oczywiście z dużej litery) www.bandyci.org dość już się w swoim życiu namęczyliśmy, na ten przykład ukończyliśmy już szkołę podstawową, a to męczące było, bo mieliśmy pod górkę stromą strasznie. Teraz chcemy mieć święty, niczym nie zmącony spokój. Nie chachmęć zatem, nie wnerwiaj nas pokazując, że coś jest u nas do dupy, zwłaszcza wtedy gdy masz rację, a od nas wymagałoby naprawienie tego jakiegokolwiek wysiłku. Pamiętaj też, że My Redakcja & Moderatorzy www.bandyci.org jesteśmy świętymi krowami, masz nam coś do powiedzenia miłego – pisz, w wolnej chwili przeczytamy, coś niemiłego – milcz, dobrze Ci radzimy. Pamiętaj zawsze o tym, że FAQ jest dla maluczkich, Redakcji i Moderatorów w żadnej mierze nie dotyczy.

Aha, jakbyś o tym zapomniał, to możesz zawsze zostać BANdytą. Odwołać się możesz od BANa do tego, kto Ci go przyznał lub do jego najbliższego kumpla od kielicha. A jak Ci się to nie podoba, to...... (tu pada brzydki, powszechnie uznawany za obelżywy wyraz) !!!”

Chyba jasny i prosty zapis, napisany wręcz przez jakiegoś prawnika. Czyż nie?

Prędzej czy później, jeśli Ci coś nie pasuje na Twej ukochanej stronce www i w jakiś tam bezmyślny sposób dasz o tym znać redakcji lub moderatorom : I Ty staniesz się BANdytą. To nieuniknione!

Może trafisz tutaj, do gniazda upierdliwców, gdzie powitamy Cię z otwartymi ramionami, a następnie zostaniesz opieprzony za swoją uprzednią upierdliwość.

Jeżeli zatem zostałeś BANdytą z powodu złamania tego jasno sprecyzowanego, lecz niewidocznego punktu FAQa, a jednocześnie miałeś i masz coś do zaoferowania swoim byłym już czytelnikom to Ciebie tutaj witamy.

I oczywiście zapraszamy do współpracy, na następujących zasadach:

Przyjmujesz do wiadomości to, że bardzo dużo zawodowo pracujemy i nie mamy w ogóle czasu na to, by zajmować się Tobą. Zatem robisz to co robisz i odpowiadasz za to. Narozrabiasz, to dostaniesz od nas banana.
Interesują nas tylko i wyłącznie Twoje oryginalne teksty (żadne tam takie „mailem przyszło”), pisane polszczyzną, a nie w jakimś heretyckim języku. Teksty o zabarwieniu humorystycznym (warunek mile widziany, choć niekoniecznie niezbędny).
Ponieważ jesteśmy dorośli, to tutaj akurat pizda jest pizdą, a nie na ten przykład p*zdą. Ale nie przesadzaj z tym, tu nie menelownia.
Chcesz coś tutaj dorzucić, proszę bardzo, daj znać przez gadulca, nasz numer 8670724.

Koniecznie przedstaw historię zejścia na złą drogę, jak i za co stałeś się BANdytą. Zależy nam jednak bardzo na tym, i o to Ciebie prosimy uprzejmie: nie przenoś nam tutaj wojny ze swoją byłą wuwuwu.
Czego sobie bardzo nie życzymy? Przede wszystkim żadnych rzeczy, za które w normalnych warunkach można beknąć nie tyle przed moderatorem paskudnym, co na ten przykład przed sądem. A poza tym mnóstwa, mnóstwa rzeczy, o których dowiesz się od nas, gdy nagle zobaczysz, że zostałeś przeze nas uznany za BANdytę do Kwadratu.
Ale od tego będziesz mógł się oczywiście odwołać. Z tym, że odwołanie się będzie jednak – jakby się nie patrzeć – zawracaniem nam dupy. A tego jak się pewnie domyślasz – bardzo nie lubimy.
Ale czyż byciem BANdytą do Sześcianu nie jest piękne???
A i nam jakąż to przyjemność będzie stanowiło danie Ci drugiego już BANa.

Życzymy miłej lektury i zapraszamy do współpracy.

Głęboko ufamy w to, że albo parę razy się uśmiechniesz, albo zirytujemy Cię tak, że krew będzie Ci się gotować. A może i jedno i drugie naraz.


© 2005 www.bandyci.org. Wszelkie prawa zastrzeżone.
[email protected]